Polna droga,
szara droga,
porośnięta
wzdłuż trawami,
polnym kwiatem
opleciona,
ozdobiona kamykami.
Trochę kałuż,
dużo błota,
gdy jesienna
przyjdzie słota,
to znów piaskiem
w oczy sypnie,
gdy w nią wiatr
zawieje sprytnie.
Taką drogę
ukochałam,
przy takiej się
wychowałam.
Często na miedzy
siadałam,
szumu lasu,
śpiewu ptaków
tu nasłuchiwałam.
Dziś, gdy patrzę
na tę drogę,
łza się w oku zbiera.
czemu kiedyś
nie wiedziałam...
...tego, co wiem teraz.
Teraz bym stąd
nie odeszła
żadnymi asfaltami,
dla mnie nie ma
piękniejszej drogi,
niż ta , między polami.
